bum. 2010-06-04 18:49:55
wszystko się dokumentnie pierdoli.
znaczy, już jakiś czas temu uznałam, że nie należę do ludzi, którzy mocno trzymają swoje życie w garści. ogarnianie kuwety? to raczej nie ja. ale teraz, to już ktoś, kurwa, przesadził.
ruda | skomentuj (1)
do imprezowej zasady "pijesz, nie pisz" pragnę dodać kolejną:
"pijesz, nie pytaj"
amen.
ruda | skomentuj (0)
zadziwiające, jak to pierdoła potrafi człowiekowi kompletnie zniszczyć pewne wyobrażenia, podejście do drugiej osoby oraz [tak, tak! to też!] poczucie własnej wartości. równie zadziwiające jest też to, że coś jeszcze mniejszego przerzuca to wszystko na właściwe tory, a nawet dodaje życiu "po" pewnego ciekawego smaczku.
ot, taka mała szyszka. szyszunia. lol.
zacytowałabym w tym wszystkim Chandlera, ale wyjdzie, że przedawkowałam "Przyjaciół" jakieś trzy dziesięciosezonowe seanse ponad normę.
on the other hand...
od drugiego tego miesiąca, czyli dnia, kiedy naprawdę wytrzeźwiałam, walczę ze świadomością roku 2010. autentycznie, źle to na mnie wpływa. czuję się strasznie dwudziestoczteroletnia.
ruda | skomentuj (4)